.

.

sobota, 6 sierpnia 2016

"Angelfall"

Okładka książki Angelfall  



Autor: Susan Ee

Liczba stron: 316

Liczba rozdziałów: 47

Cytat: "O realności apokalipsy przekonuje mnie jednak coś innego: chrzęst smartfonów pod naszymi butami. Tylko koniec świata mógł skłonić miłośników gadżetów do porzucenia urządzeń na ulicy. Kiedyś takie postępowanie uznano by niemal za świętokradztwo, dziś telefony są zbędnym balastem."

Ocena: 8,5/10 


Fabuła: Ziemię ogarnęły ciemności. Państwa upadły, szpitale, szkoły i urzędy stoją puste, nie działają komórki. Za dnia na ulicach rządzą brutalne gangi, ale kiedy zapada mrok wszyscy wracają do kryjówek, kryjąc się przed grozą Najeźdźców. Anioły. Niektóre piękne, inne jakby wyjęte z najgorszych koszmarów, a wszystkie nadludzko potężne. Przez wieki uważaliśmy je za swoich stróżów, teraz okazały się agresorami siejącymi śmierć. Dlaczego zstąpiły na ziemię? Z czyjego rozkazu? Jaki mają plan? Czy ludzie zdołają im się przeciwstawić?


Siedemnastoletnia Penryn wyrusza w desperacki pościg, żeby uratować życie młodszej siostry. Żeby zwiększyć swoje szanse musi zjednoczyć siły ze swoim wrogiem. Oboje przemierzają Kalifornię, niegdyś piękną i słoneczną, dziś kompletnie zniszczoną i wyludnioną, a wszechobecna śmierć niejednokrotnie zagląda im w oczy. Na końcu podróży, w San Francisco, każde z nich stanie przed dramatycznym wyborem.


Jedyną wadą fabuły „Angelfall” jest jej jednowątkowość. Cała książka skupia się na poszukiwaniu siostry Penryn oraz przeszkodach, które napotykają główni bohaterowie szukając jej. 

Jest to pewien minus, ale poszukiwania Page, trudności Penryn i Raffego, walka z aniołami są bardzo wciągające. Zaczęłam czytać tą książkę późnym wieczorem i skończyłam o 3 w nocy. Nie mogłam się od niej oderwać. 


W powieści jest wiele niespodziewanych zwrotów akcji, które pięknie zgrywają się z szybkim, ale równomiernym tempem wydarzeń. 

Kilkakrotnie śmiałam się z powodu dialogów głównych bohaterów, nad ich zachowaniem lub rzeczami, które robili. 
Jeśli ktoś lubi jak w książkach znajdują się komiczne sceny, postacie to „Angelfall” jest dla niego. 

Tak jak wielu książkach przez „Angelfall” przewija się wątek miłosny! Jest on bardzo subtelny, rozwija się powoli, ale jest też bardzo uroczy i ujmujący. Nie powinien ani nikogo denerwować, ani rozczarować.




                                                               1,5/2 


Postacie:  Penryn i Raffego pokochałam całym sercem. Są to silne, wyraziste postacie, które wiedzą, czego chcą. Żadne z nich mimo, że znalazło się w trudnej sytuacji nie siedzi i nie płacze nad sobą, a działa. 


Postacie drugoplanowe i epizodyczne również są świetnie wykreowane. Polubiłam prawie wszystkich! 
 
Szczególną sympatią darzę bliźniaków Dee-Dum. Oni są po prostu genialni! Mam ogromną nadzieję, że w następnych tomach ich role zostaną bardziej rozwinięte.

                                                                 2/2
Styl pisania: Susan Ee ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania. Język powieści jest prosty, zrozumiały, który dodatkowa zachęca do dalszej lektury.
                        
                                                                 2/2


Oprawa wizualna: Okładka "Angelfall" nie jest masakryczna, ale piękna też nie jest.  Jest taka sobie!

                                                                 1/2

Jak mi się podobało?: Pokochałam tą książkę. 
W  co poszczególnych momentach mnie rozbrajała, przerażała, uszczęśliwiała. Wzbudziła we mnie prawie wszystkie emocje. Ja za coś takiego cenię książki. 

"Angelfall" jest naprawdę bardzo dobrą powieścią  godną uwagi  i polecenia!

                                                                  2/2


































4 komentarze:

  1. Nigdy nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być ciekawa. Okładka bardzo mi się podoba.
    Bardzo lubię czytać takie książki, które kończą mi się nad ranem :DD

    Pozdrawiam
    joolsandherbooks.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie czytałam tej powieści, ale przez ogrom pozytywnych recenzji jednak się skuszę, aczkolwiek nieprędko. Piszemy ^Kocham TĘ książkę, ^Zaczęłam czytać TĘ książkę. Musiałam zwrócić na to uwagę, by w kolejnych postach nie było takich niemiłych pomyłek. :)
    Pozdrawiam, Nat z natalie-and-books.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja tę książkę KOCHAM <3 <3. A co do jednego wątku w fabule to potem będzie ich więcej.

    Pozdrawiam
    http://placeformeandbooks.blogspot.co.uk/?m=1

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam ją, ale nie spodobała mi się aż tak jak tobie. Jest przyjemna i lekka, dobrze się ją czyta, ale żeby wywołała u mnie zachwyt, to już nie. Nie mniej jednak przeczytam drugi tom, a co do trzeciego to się zobaczy :D

    OdpowiedzUsuń